| Strona główna |
*** Rozdział setny ***Magda siedziała na tarasie i przygotowywała pytania na kolejny wywiad. Alex miał największą ochotę postać i popatrzeć niezauważony, ale samokrytycznie uświadomił sobie, że jeśli zapomni po co tu przyszedł, to tam samo niezauważony ucieknie. - Magda... - Słucham? - odpowiedziała dziewczyna znad notatek. - Magduś... - powtórzył Alex i prawie wyciągnął rękę, żeby odgarnąć dziewczynie jasny kosmyk włosów z policzka. - Tak? - przynagliła Magda. - Ten notes to jest mój. - wypalił Alex, dodatkowo wystraszony. Do rozmowy nie przygotował się świadomie, żeby nie przestraszyć się od razu wielkości zadania. W dodatku uświadomił sobie w pełni, jak można i trzeba taką wypowiedź rozumieć, w kontekście napisu w środku. - Oddać do rąk własnych? - zakpiła Magda, ale bez złośliwości. - I nie zaprosiłem cię na koncert, bo sam nie poszedłem, bo... - kontynuował Alex bohatersko, ale przypomniał sobie nagle, co Sandro mówił o Zambrotcie, więc zakończył szybko i wyszedł - Ale to chyba nieważne w sumie. - Alex? - Magda wstała i wyszła na korytarz, ale nie zobaczyła już nikogo, więc wzruszyła ramionami i wróciła do notatek. 2004-06-05, 20:16:14, Pat :P skomentuj (7)
|
taka-sobie-powiastkablog - archiwum: *** Rozdział setny *** |